jump to navigation

Staczają się Lipiec 24, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
add a comment

Takich słów użył niedawno poseł Karol Karski wobec członków rządu i ich otoczenia, po tym jak ujawnione zostały zapisy nagrań z przesłuchania szefa MSZ Radosławwa Sikorskiego u prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dzisiaj takich słów użyć mogę ja, ale w stosunku do posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Każdy kto oglądał wczoraj na antenie TVP cyrk w wykonaniu ponad stu posłów PiSu, doskonale wie o co chodzi. Blokowanie prac komisji, regularne awantury, burda, przekrzykiwanie się nawzajem – wszystkie te negatywne zachowania miały zniknąć z Wiejskiej wraz z Andrzejem Lepperem, Romanem Giertychem i ich narodowo-socjalistycznymi pobratymcami. Niestety, PiS postanowił, że zastąpi swoich byłych koalicjantów i muszę przyznać, że spisują się świetnie.

Wczorajsza awantura w wykonaniu pisowskich posłów kosztowała nas prawie 185 tysięcy zł, a niczego konstruktywnego nie dało się osiągnąć. Nie mogę także zrozumieć dlaczego pan Gosiewski i spółka urządzili taką burdę. Przez minionych osiem miesięcy, poza paroma ekscesami wydawali się normalni. Nie mam jednak wątpliwości, że na całym zamieszaniu straci nie PO, ale właśnie PiS, bo główną stroną wojującą we wczorajszym sporze byli właśnie członkowei tego ugrupowania. Polacy nie lubią awanturnictwa, dlatego też przewiduję, że PiS spadnie w dół w sondażach. Chciałbym jednak wiedzieć, dlaczego najważniejsi politycy partii braci Kaczyńskich uświadomią sobie, że właśnie przez takie zachowania ponieśli klęskę w ostanich wyborach.

Zbigniew Ziobro, którego przede wszystkim wczorajsza awantura dotyczyła, nie stawił się wczoraj w Sejmie. Twierdził, że nie otrzymał żadnego zawiadomienia o koniecznosci stawienia się w Warszawie. Dziwnym traferm o takiej konieczności wiedziało ponad stu posłów byłej partii rządzącej, a akurat sam zainteresowany nie. Nieobecność Ziobry w Warszawie nie przeszkodziła jednak byłemu ministrowi sprawiedliwości we wzięciu udziału w porannym programie w jednej ze stacji radiowych, a niewiele później w zorganizowaniu konferencji prasowej w Krakowie. Politycy z PiSu pogrążają się takimi zachowaniami, a samodestrukcja tej partii wydaje się tylko kwestią czasu.

Politycy mówili wczoraj o duchach. Ciekawy temat, ale bohaterowie nienajciekawsi. Andrzej Lepper, Roman Giertych i Czesław Kiszczak to z pewnością nie są bohaterowie poztywyni. PiS zarzuca PO łamanie zasad demokracji. Ja jestem jednak pewien, że gdyby posłowie nie przekrzykiwali się wzajemnie i zachowali chociażby odrobinę kultury osobistej, to byłby czas i na dyskusję. Poza tym, dlaczego posłowie tak bardzo chcą uchronić Zbigniewa Ziobrę przed stratą immunitetu? Jeśli jest niewinny, to przecież nie ma się czego obawiać…

Przesłuchanie u Prezydenta Lipiec 18, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
add a comment

Nie milkną echa ostatniego spotkania pomiędzy Lechem Kaczyńskim a szefem MSZ Radosławem Sikorskim. Niestety, spotkanie przypominało bardziej przesłuchanie niż rozmowę na tematy fundamentalnego dla polskiej polityki zagranicznej i polityki obronnej państwa. Prezydent Lech Kaczyński po raz kolejny nie mógł wznieść się ponad podziały, schować urazy do kieszeni i bez arogancji i buty porozmawiać na ważny temat ze swoim przeciwnikiem, jak człowiek z człowiekiem. Pan Prezydent co raz bardziej zagłębia się w bagnie jakie zgotował sobie podczas dwóch i pół roku, jakie spędził w Pałacu Prezydenckim. Lech Kaczyński, jeśli nie zmieni retoryki, nie będzie miał już nawet iluzorycznych szans na reelekcję.

Rada jest prosta, nie wolno oficjalnie wojować z człowiekiem, który w Polsce cieszy się ogromnym zaufaniem i szacunkiem, a właśnie tym może pochwalić się szef polskiej dyplomacji. Pomijając już ten fakt, a także nie najlepszy obraz Lecha Kaczyńskiego jaki maluje się w oczach większości Polaków, nie do pominięcia jest fakt, że zdecydowana większość naszego społeczeństwa jest przeciwna instalacji w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.  tutaj oskarżenia wobec Sikorskiego o zdradę stają się bezpodstawne, gdyż suweren nie chce takiego rozwiązania, a suweren w Polsce to najwyższa świętość.

Warto również podkreślić fakt, że ta współpraca z Amerykanami nic wartościowego nam nie przynosi. Polscy żołnierze giną w Iraku, a prezydent George Bush uważa, że Warszawa i Moskwa to jedno i to samo. Wizy na wjazd do Stanów zostały zniesione dla większości kajów bałtyckich i dawnego bloku wschodniego. Niestety, w planie tym pominięto naszą ojczyznę mimo iż od kilku lat aktywnie angażujemy się w pomoc dla amerykańskiego wojska. Ostatnio na jaw wyszła również kompletna ignorancja prominentnych amerykańskich polityków wobec tego, co dzieje się w Europie Środkowo-Wschodniej. Za przykład podam tu wypowiedź senatora Johna McCaina, kandydata republikanów na stanowisko prezydenta USA. Pan senator wyraził się dosyć niechętnie wobec ostatnich działań “energetycznych” Federacji Rosyjskiej wobec Czechosłowacji. Przypominam, że Czechosłowacja nie istnieje od ponad 15 lat. Ciosem poniżej pasa jest również przygotowana ostatnio przez Kongres rezolucja wzywająca polski rząd do wypłaty odszkodowań za mienie skradzione przez nazistów i komunistów w trakcie i po II wojnie światowej.

Czas zatem przestać wojować o coś, co nas w ogóle nie powinno dotyczyć. Kłótnie pomiędzy najważniejszymi osobami w naszym państwie źle wpływają na obraz naszego kraju na Zachodzie.

Radio Maryja dziękuje za śmierć Lipiec 18, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
add a comment

Zacytujmy fragment dzisiejszego wydania jednego z dzienników: “Dzięki Ci, Boże, że go od nas już zabrałeś” – głosił transparent, który w środę wieczorem przynieśli ze sobą przed stołeczny Kościół Wizytek słuchacze Radia Maryja. O kogo chodzi? – Chyba się pan domyśla. O tego, który doradzał prezydentowi “Bolkowi” – powiedział reporterowi “Gazety Stołecznej”.

Przyznać muszę, że sam nie wiem co mogę w tej sprawie powiedzieć. Zażenowanie, złość, bezsilność. Tak łatwo zmieszać człowieka z błotem, zaledwie w kilka dni po śmierci. Bardzo zasmuca mnie fakt, że takie opinie wygłaszają słuchacze “Katolickiego głosu w twoim domu”. Ludzie, którzy powinni szerzyć miłość i wzajemne zrozumienie, a nie nienawiść i pogardę. Ja nawet PRL-owskim zbrodniarzom nie życzyłbym śmierci, bo takie zachowanie jest dla mnie po prostu nieludzkie. Dlaczego stacja radiowa, która dociera do milionów polskich domów, której słuchają miliony samotnych i nieszczęśliwych ludzi szerzy tego typu poglądy? Ludzie ci potrzebują jedynie chwili modlitwy, której Radio Maryja im dostarcza, ale z pewnością zbędne jest dla nich pranie mózgu, które po każdej modlitwie stosuje wobec nich Rydzyk i jego poplecznicy. Bo nie wyobrażam sobie, że ci starsi ludzie sami byli w stanie wymyśleć tego typu zatrważające hasła.

Jest to z resztą nie pierwszy raz kiedy słuchacze katolickiego radia nie szczędzą od nienawiści i wulgaryzmów, które mrożą krew w żyłach. Nienawiść wobec ludzi innych narodowości, innych wyznań, innych ras to standard wśród wyznawców Radia Maryja i kultu Ojca Dyrektora. Martwi mnie również fakt, że Rydzyk zdobył tak wszechobecną władzę w naszym kraju głównie dzięki działaniom byłej ekipy rządowej. Wypada mi tylko piętnować każde takie działanie i czekać na pozytywny rozwój wypadków.

Koniec ery Ronaldinho w Barcelonie Lipiec 16, 2008

Posted by Yaro in Sport.
add a comment

Pięcioletnia przygoda jednego z najlepszych piłkarzy świata ostatnich lat w Barcelonie doiegła końca. Brazylijski zawonik przenosi się do Mediolanu, gdzie wraz z Kaką będzie starał się odbudować potęgę tworzonego właśnie zespołu AC Milan. Mediolańczycy zapłacą Barcelonie 21 milionów euro plus dodatkowe 4 miliony jako tzw. zmienne.

Co prawda, przez ostatnie lata Ronaldinho “nie zachwycał”, ale w moim odczuciu jest to cena zdecydowanie za niska. Przypomnijmy, że w tym okienku transferowym Barca wydała już większą kwotę na jednego zawodnika – obrońcę Daniego Alvesa z Sevilli za 35 milionów. Ukazuje to tylko jak nieudolny w negocjacjach są ludzie za to odpowiedzialni. Wcześniej za równie śmieszną kwotę do Chelsea został sprzedany Deco – 10 milionów.

Jestem jednak w stanie zrozumieć motywy, jakimi kierowali się włodarze Barcy przy sprzedaży swojej gwiazdy. Nowy szkoleniowiec pierwszego zespołu uznal, że przyczyną niepowodzeń Barcy w poprzednim sezonie były trzy gwiazdy zespołu – Eto’o, Deco i właśnie Ronaldinho. Dwóch z tych trzech zawodników nie ma już w stolicy Katalonii, a kameruński napastnik jest już na wylocie. Ronaldinho zwracał na siebie uwagę częstmi pobytami w nocnych pubach i dyskotekach, a jeżeli nie imprezował to leczył urazy. Eto’o niejednokrotnie zaziwiał swoich fanów i działaczy klubowych arogancją i bezczelnością. Przykładem takiego zachowania jest chociażby odmowa wejścia na boisko w ostatnich minutach jednego z meczów, w którym wracał do gry po długo leczonej kontuzji.

Mam nadzieję, że nowo budowana drużyna będzie w stanie nawiązać do osiągnięć zespołu Franka Rijkaarda sprzed dwóch sezonów…

IPN i SB a Lech Wałęsa Lipiec 15, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
add a comment

W publikowanym na łamach portalu onet.pl wywiadzie z posłem Platformy Obywatelskiej Jarosławem Wałęsą, opowiada on o tym, jak spór wokół jego ojca wpływa na sytuację w rodzinie. Chciałbym podkreślić, że jest to chyba pierwsza osoba publiczna, która powiedziała to, co ja na ten temat sądzę.

Muszę powiedzieć, że szlag mnie przejaśnisty trafia, gdy obserwuję to co dzieje się obecnie wokół Lecha Wałęsy. Nie mogę zdzierżyć faktu, że próbuje się podważyć niezaprzeczalny dla wielu Polaków autorytet moralny, ojca demokratycznych przemian w Polsce, człowieka, który obalił komunizm. Dla mnie bez względu na wszystko Lech Wałęsa pozostanie człowiekiem, dzięki któremu żyjemy w demokratycznym państwie, gdzie za późny powrót do domu z imprezy nie trafiamy do aresztu, a za nazwanie prominentnego polityka “durniem” czy “idiotą” nie jesteśmy publicznie linczowani.

Zacytujmy słowa Jarosława Wałęsy: “Dla mnie to podważenie idei walki o wolność, demokrację i wszystkiego, co osiągnęliśmy w 1989 roku. To jest po prostu śmieszne. Wygląda tak, jakby pośmiertnie, Służba Bezpieczeństwa rękami IPN-u, próbowała go zgnębić. (Lecha Wałęsę)” I jeszcze jeden cytat: “Obecne służby IPN-owskie nie zdają sobie sprawy, że wykonują jeszcze zalecenia tamtych służb. Robią dokładnie to, co tamte osoby chciały robić w tamtym czasie. Zatrważające, że nie ma autorefleksji z ich strony.”

Całkowicie utożsamiam się z tymi słowami. Dla mnie to po prostu kwintesencja tego, co ja chciałem powiedzieć na ten temat. I bardzo bulwersuje mnie fakt, że tak wielką krzywdę polskiemu bohaterowi chcą wyrządzić ludzie, którzy w polskim życiu publicznym sa od tego, aby historii i prawdy bronić, a nie działać na polityczne zamówienie. Mocne słowa, ale w pełni zasłużone. Dla mnie dezawuowanie postaci Lecha Wałęsy to działanie na polityczne zamówienie braci Kaczyńskich i ich otoczenia, którzy przecież nie ukrywają swojej niechęci, a nawet nienawiści wobec założyciela Solidarności. Ostatnio wydana książka “SB a Lech Wałęsa” to tylko jeden z elementów agresywnej i wrogiej kampanii przeciw Lechowi Wałęsie, a same nazwiska autorów tej publikacji mówią same za siebie. Jeden z autorów tej książki był w przeszłości redaktorem partyjnej PiSowskiej gazety. Boli mnie tylko to, że pod tym podpisał się IPN - instytucja, która w samym założeniu powinna być apolityczna.

Warto także podkreślić, że książka oparta jest w większości na aktach esbeckich, które w moim mniemaniu nie są wiarygodne. Wiadomo przecież o wielu aktach fałszowania dokumentów, zafałszowania rzeczywistości, ukrywania prawdy. O to właśnie chodziło funkcjonariuszom komunistycznych służb. Aby skłócić środowisko solidarnościowe, aby podzielić ludzi, którzy marzą o niepodległej Polsce. Teraz tylko zacierają ręce, patrząc na to co wyprawiają państwo Gwiazdowie, pani Walentynowicz, pan Wyszkowski i inni byli współpracownicy Lecha Wałęsy. A zdyskredytowanie jednego z największych autorytetów ostatnich lat to największe marzenie ludzi, którym przecież Lech Wałęsa i spółka odebrali dobrze płatne posady i pracę.

Nie dajmy się oszukać. Nie wierzmy w to co mówią ludzie, którzy napawali nasze rodzicy strachem przez niemalże pół wieku. Nie dajmy się zwariować…

Cyrk bez klauna to nie cyrk Lipiec 14, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
1 comment so far

Myśl ta zdaje się nieustannie przyświecać posłowi Platformy Obywatelskiej Januszowi Palikotowi. Poseł z Biłgoraju uważa, że dzień, w którym nie zwróci na siebie uwagi kamer i wścibskich dziennikarzy to dzień stracony. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu postanowił pochwalić się przed kamerami swimi niebanalnymi umiejętnościami aktorskimi.

Tuż po tym jak klub parlamentarny PiS-u opuścił salę obrad po raz kolejny wydurniając się i ośmieszając przed opinią publiczną stało się jasne, że tego dnia poseł Palikot nikomu już nie “dokopie” żartobliwą uwagą z mównicy sejmowej. Postanowił więc pobawić się w prezesa PiSu Jarosława Kaczyńskiego.

Muszę przyznać, że wychodziło mu to bardzo zgrabnie, a niektóre gesty parodiowane przez niego były naprawdę godne podziwu. Mam nadzieję, że poseł Kaczyński uważnie przyjrzał się wyczynom posła Palikota i ujrzy w sobie niektóre wady, które do tej pory starał się ukryć albo nie dostrzegać.

Letnie zakupy w Barcelonie Lipiec 11, 2008

Posted by Yaro in Polityka.
add a comment

Ostatni sezon zakończył się dla drużyny kompletną klapą. Nie dość, że nie “Duma Katalonii” nie zdobyła żadnego trofeum, to na domiar złego trofeum za zwycięstwo w rozgrywkach Primera Division powędrowała do odwiecznego rywala Barcy – Realu Madryt. Czara goryczy przelała się i trener Frank Rijkaard musiał pożegnać się z posadą. Stery i odpowiedzialność za nowy projekt przejął nowy szkoleniowiec – Josep Guardiola. W dodatku prezydent klubu – Joan Laporta był o włos od straty swojej posady w wyniku wotum nieufności zarządzonym przez Oriola Giralta i Sandro Rosella.

Spróbujmy podyskutować na temat zmian poczynionych w obecnym okienku transferowym. Zaczniemy od zmiany na stanowisku szkoleniowca pierwsze drużyny, a następnie omawiać będę kolejne transfery i planowane na najbliższy czas wzmocnienia.

Następcą Fraka Rijkaarda na ławce trenerskiej pierwszego zespołu FC Barcelony został Josep Guardiola. Dotychczasowy trener rezerw katalońskiego klubu będzie miał szansę wykazać się swoimi menedżerskimi umiejętnościami już 24 lipca w towarzyskim spotkaniu Barcelony z Hibernians. Co do samej zmiany trenera nie mam zastrzeżeń. Widać było, że Rijkaard nie ma pomysłu na dalsze funkcjonowanie drużyny, a z dnia na dzień wyglądał na coraz bardziej niedołężnego i nie potrafiącego sprostać wysokim wymaganiom stawianym przez kibiców ze stolicy Katalonii.

Pep Guardiola to już inna bajka. Były kapitan pierwszej drużyny cieszy się ogromnym autorytetem wśród włodarzy, zawodników i kibiców. Był to chyba główny powód jego wyboru na to stanowisko. Niestety, poza wielkim auorytetem, Guardiol nie może pochwalić się jakimiś specjalnymi osiągnięciami w swojej karierze trenerskiej. Obrońcy Pepa twierdzą, że jego poprzednik także nie miał w dorobku zbyt dużego doświadczenia, mimo to zdobył dwa mistrzostwa Hiszanii oraz Puchar Mistrzów. Z całym jednak szacunkiem dla obu trenerów, prowadzenie przeciętnej pierwszoligowej drużyny w Holandii to zdecydowanie trudniejsze wyzwanie niż kierowanie trzecioligową drużyną. Na ocenę przyjdzie jeszcze czas, ja jestem jednak optymistą i życzę Guardioli nawiązania do sukcesów Franka Rijkaarda i jego Dream Temu II.

Seydou Keita z Sevilli – jedno z odkryć minionych rozgrywek Primera Division. Dysponuje mocnym uderzeniem z dystansu i dobrym przeglądem pola gry. Myślę, że taki zawodnik przyda się Barcy, gdyż żaden ze środkowych pomocników Dumy Katalonii nie może pochwalić się tak dobrym strzałem z dużej odległości. Będzie rezerwowym, ale mocnym. Rezerwowym, bo Xavi i Iniesta są nie do ruszenia.

Gerard Pique z Manchesteru United – wychowanek katalońskiego klubu. Jest to jeden z tych młodych piłkarzy, na których nie poznały się władze Barcelony. Francisco Merida, Cesc Fabregas, Giovani dos Santos także przeszli podobną drogę. Działacze Barcelony poszli jednak po rozum do głowy i zdecydowali się na ponowne zaangażowanie młodego Hiszpana. Jego doświadczenie z angielskich boisk przyda się z pewnością w pojedynkach z brytyjskimi zespołami.

Martin Caceres z Villarreal – urugwajski obrońca to jedno z okryć minionego sezonu. Pozytywnie zaprezentował się na wypożyczeniu do Recreativo, gdzie stanowił o sile defensywy zespołu z Huelvy. Ja osobiście uważam, że jest w stanie “wygonić” z pierwszej jedenastki dotychczas bezapelacyjnego lidera lidnii obronnej – Gabriela Milito, a podczas odbywanej przez Argentyńczyka rekonwalescencji będzie w stanie godnie go zastąpić i sprawić, że brak Milito u boku Puyola będzie niewidoczny.

Daniel Alves z Sevilli – najbardziej rozchwytywany prawy defensor ostatnich lat. Barcelona musiała sięgnąć głęboko do portfela, aby wcyiągnąć Daniego z rąk łapczywego i chorego na punkcie pieniędzy prezesa Sevilli del Nido. Alves jest jednak gwarancją dobrej gry na prawej stronie boiska, a wraz z Leo Messim może stworzyć najlepszy duet na świecie.

Aleksander Hleb z Arsenalu – Białorusin bardzo dobrze prezentował się w ciągu minionych lat spędzonych w Londynie. Stanowił o sile ofensywnej drużyny Arsene Wengera. Mam jednak wiele obaw co do transferu tego gracza, chociażby ze względu na słabą formę Thierry’ego Henry’ego sprowadzonego również z Arsenalu w ubiegłym roku. Istnieje także niepisana zasada, że gracze nie potrafią przestawić się z brytyjskiego stylu gry na en preferowany na Półwyspie Iberyjskim. Co dziwne, zasada ta nie działa w drugą stronę. Mam jednak nadzieję, że będzie to dobre wzmocnienie lewej flanki zespołu.

Co prawda nic nie jest jeszcze przesądzone, ale wkrótce do Barcy trafić może także kolejny gracz z Arsenalu Londyn – Togijczyk Emmanuel Adebayor. Ma on zastąpić w zespole Samuela Eto’o. Ciekawy jestem czy sprawdzą się jego slowa odnośnie Thierry’ego Henry’ego: “Gdybym grał z Henry’m to on siedziałby na ławce dla rezerwowych.” Byłbym bardzo zadowolny gdybym miał okazję do skonfrontowania tych słów z rzeczywistością…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.